sobota, 18 czerwca 2016

Nareszcie?



Powiedzieć, że dawno mnie tu nie było, to jakby nie powiedzieć nic lub skłamać Wam prosto w oczy. 

Dlaczego?  

Nie wiem czy umiem odpowiedzieć na to pytanie, inna sprawa - nie wiem czy chcę. Po prostu czasem jest gorzej niż lepiej i wydaje się, że nic się nie zmieni. Nigdy. Ot, taki Weltschmerz, tylko gorszy, z każdym kolejnym dniem, i tak przez tygodnie, miesiące. I po pewnym czasie nie masz nawet krztyny wyrzutów sumienia... ani trochę. 




Przyznam szczerze - nienawidziłam blogerów znikających bez słowa, ot tak, z dnia na dzień - blog milczał, znikał, ślad po osobie ginął, a ty mogłeś się zastanawiać, co się stało i dlaczego.

A odpowiedzi nie było...

Aż do momentu, gdy sama nie stałam się właśnie takim blogerem. I dlatego wiem, że przeprosiny z mojej strony byłby bezzasadne, i tak nic nie dadzą, i tak nic nie zmienią - więc ich nie będzie.




Zdecydowanie! Bo kiedy doświadczysz pewnych odczuć wobec życia na własnej skórze, zaczynasz rozumieć, że nie wszystko jest takie proste, jak się wydaje. 





I zanim padnie zarzut, że można było zostawić choć jedną informację, choć jedno słowo - można było. Ale tak się nie stało. I nie ma sensu do tego wracać.

Co dalej?

Mam ogromną nadzieję, że to już powrót na dobre, bo teraz uświadamiam sobie, że blogowanie to jedna z rzeczy, które porzuciłam, a za którymi zaczęłam tęsknić. Ale znając siebie i swoją naturę, nie będę składała obietnic, bo wiem, że wszystko może zmienić się w jednej sekundzie - wystarczy jedna gorsza myśl i już... wszystko zaczyna się walić. 





Oh, zdecydowanie! Nadrobić zaległości, dowiedzieć się co u Was, co się zmieniło, a co wciąż trwa niezmiennie. I skoro nadszedł już TEN moment, gdy publikuję ten post - spodziewajcie się mnie, bo przybędę. I mam nadzieję, że szybko się mnie nie pozbędziecie ;)


Autor Anonimowy

6 komentarzy:

  1. Mam nadzieje, ze zostaniesz na dłużej. Ciesze sie z tej notki :) pozdrawiam i zapraszam do mnie (mam nowy adres: niezaleznosc-hp.blogspot.con)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiernie mi miło, także do usłyszenia niebawem! ;):*

      Usuń
  2. Szczerze mówiąc, spodziewałam się opowiadania XD
    Uświadomiłaś mi, że sama tak robiłam, ale w sumie nie sądziłam, że ktoś przejmie się moim znikaniem z blogosfery i ponownym pojawianiem, ale w sumie sama nie lubię, gdy ktoś tak nagle znika i nie daje znaku życia. Nie ma to jak oskarżanie innych o to, co robi się samemu :(
    W każdym razie liczę na dawkę nowych opowiadań. Nie wiem, czy komentować będę tu, czy na opowi, zależy, gdzie zobaczę Twoje nowe opowiadanie jako pierwsze ;D
    PS. Ciekawy pomysł z tymi obrazkami XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh, kiedyś przyjdzie czas i na opowiadania, chyba :D
      Dokładnie sama tego doświadczyłam teraz, bo tak się wydaje, że nikt nie zauważy nawet tego zniknięcia, a tu proszę - jest zupełnie na odwrót. Co jest niezwykle kochane ♥
      A ja czekam na nowości z Twojej strony (bez presji, ale wiesz... :D)
      Dziękuję i do przeczytania! ;):*

      Usuń
  3. Kochanaaaa kiedy jakiś post u Ciebie?:) Tworzysz coś?

    A poza tym to ogromnie się ciesze, że powoli do nas wracasz;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że na razie jestem tylko w roli czytelnika, ale może kiedyś. Strasznie miło, że pytasz ;)
      Nadrabiam powoli zaległości, niestety trochę mi to zajmuje, bo jeszcze praca i praktyki, ale na pewno się pojawię - tak, jak mówiłam - czytam i stopniowo wracam do wszystkich ;*

      Pozdrawiam,
      AA.

      Usuń