czwartek, 12 stycznia 2017

Tak sobie myślę... #6

Stół

Siedzieliśmy za zakłamanym stołem: ja, ty, on, ona, oni, one, wy, i tak rzucaliśmy w przestrzeń zakłamaną prawdy obarczone kłamstwami i kłamstwa podszywane prawdą — nieświadomie. A głosy niosły się echem przekrzykiwane.
I każdy mówił:
— Potrzebuję.
Ja potrzebuję
Ja bardziej potrzebuję.
A ja najbardziej ze wszystkich. Bo przecież ja.
A nikt nie potrzebował dla nikogo, tylko wszyscy dla ja i każdy głośno potrzebował — zdecydowanie, zaciekle.
Więc siedzieliśmy wszyscy za zakłamanym stołem: ja, ty, on, ona, oni, one, wy, i tak potrzebowaliśmy wszyscy najbardziej, nie potrzebując dla nikogo. Mówiliśmy nierówno: nie mamy nie damy — nam dadzą my nie mamy. I wszyscy nie mieliśmy, i równie mocno nie dawaliśmy — bo przecież inni mają. Kłamią. Gdy my nie mamy.
Nic.
I w przestrzeni zakrzyczanej tkwiliśmy wszyscy potrzebujący, oczekując na potrzebowane tak mocno — najmocniej z nich wszystkich potrzebowałam ja. Spojrzeniami gromiącymi nienawiścią splątaną walczyliśmy o swoje ja nad ja innych, a każdy oręż dzierżył nadzwyczaj dzielnie, jakby wyszarpywał to, co się mu należy — potrzebujący.
— Ja, ja, ja… — niosło się echem niestrudzenie, twarze popękane wykrzywione — walczące dokoła stołu zakłamanego, a przecież tak niedawno dzień zaledwie temu obietnice wzajemne padały podniośle. I serca latały pod niebem wspólnym, tworząc sieć niewidzialną plątały nas wszystkich — dla siebie wzajemnie byliśmy. Bo ja dla ciebie wszystko, mówił on do niej, a oni do wy wtórowali równie gorliwie — wy nad my na zawsze, szeptami wyznań podszywane zewsząd trwały nieprzerwanie.
A potem każde ja zapragnęło dla siebie — odrzuciło ja twoje, moje, jej, jego, ich, wasze, sieć zrywając rękami nogami ciałami spragnionymi rozpaczliwie. I wyrzuciliśmy wszyscy zgodnie obietnice dnia poprzedniego. Niewarte. Niegodne. Ja.
I tak siedzimy przy stole zakłamanym oczłowieczeni nadzwyczaj, a każdy palce zaciska na blacie zakurzonym, nogami zagradza krzeseł odnóża i przestrzeń dla wstępujących — unosi w powietrze zakrzyczane swoje ja mosiężne. Spoglądam więc zaciekle na ja twoje, jej, jego, ich, wasze — nienawidząc umniejszając — zapominam, że jeszcze wczoraj moje ja dla waszych było otwarte.







Kilka słów ważnych:

Jako że ostatnio było mnie nieco mniej dla Was niestety, chciałam się tylko pożegnać na chwilę – najbliższe 3 tygodnie. Długo bym musiała tłumaczyć, ale to tylko sesja. Tylko i aż. W tym roku trapi mnie nadzwyczaj, ale nic nie poradzę – zdać wszystko trzeba.
I dlatego chciałam tylko napisać, że 3 lutego, gdy wszystko (oby) dobiegnie końca, zawitam tam, gdzie powinnam.
Zamieszczę już rozpoczęty komentarz do „Na kartkach pamiętnika…”, nadrobię po ostatnim rozdziale „Niezależności” i „Walczę i zwyciężę”, mając szczerą nadzieję, że do tego czasu pojawi się u Was więcej. I poszukam nowych opowiadań, bo ostatnio przegrzebując się przez otchłanie Wattpada (do którego się trochę przekonuję), jestem zdumiona, co ludzie czytają (głównie chodzi mi o wykonanie i płytkość, której tak się kibicuje). Ale znajdę! Na pewno znajdę coś wartego uwagi tak mocno, jak to, co czytam do tej pory.
Także weny i mocy! I do przeczytania niebawem ;)

AA.


6 komentarzy:

  1. Świetny tekst. Każdy człowiek jest egoistą, jedni w mneijszym a drudzy w większym stopniu, taka prawda. Człowiek potrafi schować czasem swój egoizm, dla niektórych, i to jest piękne, ale jego naturą jest własnie egoizm. Świetny tekst. I jeszcze z nawiązaniem do świąt. ech. To "moje ja"...
    Życzę powodzenia na sesji ^^ ja mam ja w podobnym terminie, dlatego rozdział skonczyłam pisać dzisiaj, a wstawię pewnie za kilka dni, po obróbce :D ale też będe o wiele rzadziej w blogosferze do końca miesiąca... No i do Wattpada trochę sie przekonałam, tzn. założyłam go, ale trudno znaleźć tam coś fajnego. Na razie przeczytałam w całośći trzy opowiadania prócz tego, dla którego w ogóle załozyłam Wattpada. Proponuję,żebyśmy wymieniały się tym, co znajdziemy xD jedno z opowiadń, które przeczytałam, wzięłam własnie z Twojej listy ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie, cieszę się, że mimo niezbyt krzepiącej treści, był w stanie się spodobać ;)
      Nawzajem! Trzymam kciuki i za Ciebie, samych 5! ;)

      Ja Wattpada cenię sobie teraz za to, że na telefonie jest całkiem do zniesienia, dlatego można bez problemu czytać wszędzie, w tramwaju, gdzieś na mieście. Ale zgadzam się, że jest tam natłok tworów, i ciężko wybrać coś godnego uwagi. Trzeba szperać niezwykle głęboko, albo mieć sporo szczęścia.
      Jak tylko znajdę coś, co przypadnie mi do gustu spoza listy, którą mam tutaj na blogu, dam znać. Może Tobie też się spodoba ;)
      Dziękuję i ściskam mocno! ;*

      Usuń
  2. Powodzenia! Ja na szczęście mam już wszelakie sesje za sobą, ale tylko do czasu :< Mam nadzieję, że przebrniesz przez to najmniej boleśnie jak się da :D

    Co do mojego opowiadania, raczej nie będzie do tego czasu nowych rozdziałów :< Jestem w trakcie poprawek poprzednich, trochę mnie to pochłania i dopóki nie wyeliminuję wszystkich błędów (które znajdę xD) w I części, to nie przejdę do pisania II. Ale mam nadzieję, że nie zajmie mi to dużo czasu ;)

    Ale do rzeczy, Twój post! :D Ach ilość egoizmu w ludziach czasami naprawdę powala. Niektórzy wszystko chcieliby tylko dla siebie. A przy stole, gdy zbiera się skupisko różnych charakterów i osobistości, takie rzeczy widzi się nadzwyczaj dobrze. od razu skojarzyło mi się to ze spotkaniami rodzinnymi. "Moje dziecko dostało piątkę", "Moje wzięło udział w konkursie", "Moje ma cudowne wyniki sportowe"... Przekrzykiwanie się w tym, kto jest najlepszy, kto się najlepiej sprawuje. Oczywiście nie uważam, że tak jest u każdego, zawsze i wszędzie, ale zdarzają się takie sytuacje i właśnie to mi przyszło do głowy po przeczytaniu tego "Ja" przy stole.
    Myślę, że każdy z nas jest egoistą, ale ważne, żeby zachowywać w tym umiar. Tak bym to podsumowała :D

    Pozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, hej!
      Dziękuję, udało się i także mam kolejną za sobą, uff :P

      Dziękuję za przeczytanie, zgadzam się, że umiarkowany egoizm jest niezbędny do przetrwania w życiu, ale niektórzy (a raczej większość z nas) przyjmuje postawę zupełnego egoizmu i da się to dostrzec gołym okiem.
      Dziękuję raz jeszcze i do napisania niebawem! ;**

      Usuń
  3. Świetny tekst, jest co czytać... A ja nadal jednak pamiętam Ikara :) ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, dziękuję ogromnie, nawet nie wiesz, jak mi miło ♥
      Pozdrawiam i ściskam mocno ;))

      Usuń